• Wpisów:156
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:35
  • Licznik odwiedzin:7 267 / 1928 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"I kiedy odejdę, po prostu idź dalej, nie płacz, lecz się raduj
każdą chwilą. Kiedy usłyszysz dźwięk mojego głosu
Wiedz, że patrzę z góry i się uśmiecham.
Ja nic nie poczułem, więc skarbie, ty też nie czuj bólu
Po prostu uśmiechnij się do mnie. "
 

 
"Przyjąłem rany, wziąłem się w garść
Spadłem i znów się podniosłem
Potrzebuję iskry, która rozbudziłaby mój umysł
Bym mógł znów chwycić za mikrofon

Nie wiem jak, czemu ani kiedy
Wylądowałem tu, gdzie jestem
Czułem, że musiałem coś powiedzieć
Więc znów chwyciłem za długopis

Próbowałem dać upust uczuciom
Ale nie potrafię się przyznać
Ani zmierzyć się z myślą, że mogę mieć już dość rapu
Potrzebuję nowego ujścia"
 

 
Dopóki budzę się i otwieram oczy...mam szanse
 

 
"a gdy zapadnie ciemność,znajdę ostatni błysk światła,by żyć w otchłani wiecznej jasności..."
 

 
"Śmieje się z blizny,kto nie zaznał rany"
 

 
"Jutro ruszę tam w obcą stronę
Bojąc się, że znów zgubiłem cel
Może wszystko jest już stracone
Jutro ruszę tam, w inną stronę
Z wiarą, że choć raz uśmiechnie się los
I odzyskam myśli stracone"
 

 
"Lubiłeś tylko czasem posłuchać jak gra"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"pamiętam ją jak odeszła w ciszy, zamknęła drzwi,
wypieprzać alkoholicy,
Myślę, że wciąż ją chociaż tak jej nienawidzę,
nikt nie zabroni dziś mi o tym krzyczeć,
Pamiętam chłopca co wyskoczył z okna,
nadal jest magikiem choć tak cholernie mi brakuje jego liter,
krzycząc wiem, że nie zmienię nic, ale dam sygnał do zmiany,
my nie jesteśmy ludźmi w workach,
Siła umysłu to nie podróbka jak tombak,
tam drzemie moc, gdzie odrębna jednostka..

Zabrakło mi wiary, by na niebie szukać znaków
Nie chciałem słuchać nikogo, wolałem słuchać rapu
- Wtedy - tak po prostu od życia nie chciałem nic
i przez swoją naiwność, nie raz dostałem w pysk
- Na siłę, chciałem znaleźć, w tym wszystkim jakiś wzorzec
- Bo nigdy nie zapomniałem, że chcesz znaczy możesz
- Kumple na osiedlach - ja ich biorąc za przykład
- Stałem się jak oni - marzenia topiąc w kieliszkach
Alkohol koił ból, lecz zabierał błyskotliwość
I rozmywał drogi zawszę, gdy miałem iść po miłość
- Poznałem na wylot - to co miało mnie złamać
- a zamiast tego, z czasem stało się tłem dla nas
I to chyba przez to, nie dostrzegam dziś powodów
By piąć się do góry, chcę po prostu iść do przodu"
 

 
"Pozwól mi nie mówić nic i tylko patrzeć,
zanim znów stracisz oddech, gdy światło zgaśnie.
Daj mi chwile na mind sex i medytacje,
pozwól milczeć i w ciszy zjeść kolacje.
Nie chcę muzyki, codziennie myślę o loopach,
żadnych słów, niech to będzie chociaż minuta,
a potem znów powiem Ci, że możesz mi ufać, i
to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać.
Nigdy nie mów mi, że noszę wciąż głowę w chmurach,
bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach.
Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat,
ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam.
Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec,
a nawet jeśli, to możesz być pewna ze wrócę.
Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę,
teraz posiedźmy w ciszy przez minutę.

Zadzwoń do mnie rano, ale proszę zrozum najpierw,
że moje życie to chaos i pasmo zmartwień,
czasem chcę słyszeć tylko te bębny z samplem,
aby ukoić nerwy i wygrać walkę.
Nie jestem pewny czy wiesz, o co mi chodzi, gdy mowie,
że potrzebuje kilku godzin, bo chyba się gubię.
Jeśli nie - to trudno, po prostu mi uwierz, że
siedzę cicho, bo widocznie czasem tak lubię.
Zostaw na później wszystko, co mówiłaś przed chwilą,
tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość.
Wiem, że dziś nie pierwszy raz siedzimy do późna
nie mówiąc nic i rozumiem, że Ciebie to wkurwia.
Pozwól naprawić mi to, co we mnie zepsute,
a będę Twój, kiedy tylko pokonam smutek,
i chociaż czasem to przynosi przeciwny skutek
teraz posiedźmy w ciszy przez minutę."
 

 
Mógłbym napisać milion wersów o tym jak cierpię
Potem wykrzyczeć to każdemu z was w twarz na koncercie
Klnąć jeszcze głośniej i jeszcze częściej
Albo odejść, nie mówiąc nic więcej
Mógłbym rozliczyć każdą z was za gwałt na emocjach
Albo obrócić to w żart i ukryć rozpacz
Gdy czas zabija nas i tylko blizny na łokciach
Zmieniają mnie z mężczyzny w chłopca
Mógłbym przestać udawać, że jakoś sobie radzę bez niej
I zacząć wierzyć w to, że będziemy razem w niebie
Czuć się bezpieczny śniąc albo na przykład
Już nigdy więcej nie zasypiać
Mógłbym oszukać sam siebie i chociaż przez chwilę żyć

Albo nagle poczuć ulgę, wychodząc poza bryłę
I w końcu zburzyć tą świątynię
Mógłbym wyzbyć się skrupułów gardząc istnieniem
I do końca życia walczyć ze swoim sumieniem
Najpierw uwierzyć w znaki i zyskać nadzieję
A potem stracić wiarę w ich znaczenie
Mógłbym spróbować zakryć ból, wyjmując z kieszeni kilka
Uśmiechów, które kiedyś próbowałaś już rozkleić
Gdzieś po kilku z pośród setek moich twarzy
Albo czekać na to co się zdarzy
Mógłbym uwierzyć w przeznaczenie i nagle stać się biernym
Mieć nadzieję, że muzyka uczyni mnie nieśmiertelnym
Albo chwycić mikrofon i nie myśląc o kosztach
Wejść na scenę i na niej pozostać
Mógłbym dawać świadectwo klęcząc w konfesjonałach
I biczując się za wszystkie złamane przykazania
Albo zalewać wódą każdy trwający dramat
I to przed nią padać na kolana
 

 
F F F F | E F E E F | G A G
F F F F | E F F C
F F F F | E F E E F | G C G
F F F F |E F F C
F G C A | H F A A G
A F A A G F E F E F E F G C A
H F | A A G <3
 

 


♥.♥
 

 
"Przestaje się bać nocy.
Ostatnio głosy w głowie ucichły.
I już nie chcą się ze mną kłócić.
A najgorsze jest to,że zaczyna mi ich brakować.
Coraz częściej zaczynam myśleć,że normalność
do mnie powraca.
A to znaczy ,że wcześniej się gdzieś zgubiła
na granicy między szczęściem a smutkiem.
Prawdopodobnie powinni byli mnie wtedy zamknąć
i nie wypuszczać.
Za to moje cztery ściany jakby próbowały
się zemścić za to co musiały widzieć i słyszeć.
Zbliżając się do siebie coraz bliżej.
Ale za każdym razem,gdy są już prawie przy mnie
razi je blask wschodzącego słońca,promienie które
przedostają się przez okno.
I już wtedy wydaje się wszystko takie zwyczajne."
 

 
Po raz kolejny wracam, bo chyba mam to szczęście,
Że są ulice za którymi dalej tęsknie,
Kilka pustych przystanków i jeszcze więcej,
Niż skrzyżowanie, o którym było w czwartym wersie,
To to miejsce odbite w kilku parach źrenic,
Które wierzą, że ich życie kiedyś się zmieni,
Kilka zmęczonych twarzy pełnych nadziei,
Że znajdą miłość pośród pyłu i kamieni,
To moje pięćdziesiąt cztery metry pełne wspomnień,
Oczy siostry w których wciąż widzę ten sam płomień,
Cztery ściany, które nadal mówią do mnie
I jak mokre oczy ojca znają moją historię,
Ja wracam po wojnie z samym sobą,
Może gdy będę w końcu w domu znów coś stworzę
Po raz kolejny wracam, bo wciąż to miasto
Kryje tajemnice, które nie dają mi zasnąć,
Jadę, żeby popatrzeć w oczy ludziom przez chwilę
 

 
"Przepraszam, że nie było mnie,
wiesz, bo to życie mnie rzuciło gdzieś,
między sukcesem, a klęską. Tułam się
po osi czasu często i nie wiem kto tu trzyma ster
Z niektórych rzeczy nawet Bóg nas nie rozgrzesza.
Krew spływa po gardle, wóda płonie jak rzeka,
a ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz.
Nie mogę zwlekać z tym, to jeszcze nie moment,
nie koniec, póki monotonia mnie nie wchłonie,
dopóki blask oświetla dłonie, tułam się po stronach świata,
dopóki jeszcze mam do czego wracać.
Tempo zatraca, nie wiem czy wczoraj, czy dzisiaj,
marzę, by nastała cisza, już nie chce mi się pisać.
też się boję, że z planów które układam nic nie wyjdzie.
Być gdzie indziej nie chcę, zrezygnować nigdy nie potrafiłem.
Jedyne czego pragnę, to wyciszyć się choć na chwilę.
Za to jak żyję wielu by zabiło deklarując miłość,
na razie milczą gdzieś daleko, stąd wydają wyrok.
Nie mam żadnej gwarancji, że rap wystarczy i że nie minę nagle."
 

 
"Wyobraź sobie co czuję, ten co nie musi już walczyć
W bitwie o życie, zamiast niego pech wróci na tarczy
Zmieniam się, kiedy nie muszę nic udowadniać
Od zawsze rywalizacja kazała mi tu coś nagrać
Teraz nie mam jej i do kartki mam przysiąść
Kiedy do pokonania mam tylko samego siebie
Przez to tu nadal jestem w duszy tej nieszczęśliwy
Te skille to strzała a chęci to kusza ta bez cięciwy
to sukces zaciska pętle na szyi mi
Każdy chce moich zwrotek, ja wciąż nie chcę niczyich
I nadal rapy te gram sam, jak gdy to siada na kartkach
Myślę czy idole moi też myślą podobnie do mnie
I nie wiem jak wytrzymałbym bez nowej muzyki od nich
Więc proszę ty powiedz mi, że gdy słuchasz mnie - też tak masz
Powiedz, że nie wyobrażasz sobie bym przestał grać
Bo gdy nie muszę już robić tego dla siebie
To obiecaj mi, że robię to dla ciebie"
  • awatar A'nasa ♥: Dokładnie. Fajny blog i świetny wpis *.* Serdecznie zapraszam do mnie, być może coś ci się spodoba ;) Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
" ( ... ) to tak jakby człowiek wychodząc z cienia zobaczył blask.Twoje i moje czasu powoje.Kiedy sie stanę plamą na ścianie nie myśl o mnie źle.Życie to tylko chwila kochanie nie zatrzymasz jej.Kiedy juz wszędzie mało mnie będzie musisz wiedzieć,że by przeżyć taką chwilę warto czekać wiek "
 

 
"Przyjdzie kiedyś taki dzień, że za wszystko ktoś nas rozliczy
Nie chce wiecej palić zniczy , młode pokolenie krzyczy
Nie chce odejsć z tego świata jako napis na nagrobku
Jako zwykły napis , wiem ze mam siłę w środku
Jedno życie , wybierz życie albo zdychaj
Nie oszukasz przeznaczenia , smierć na każdym rogu czycha
Ale powiedziane że każdy kowalem swego losu
Męczennicy których domem bedzie chłód ciemnego grobu
Niewolnicy przeznaczenia , zmagamy sie z żywotem
W świecie gdzie brak przebaczenia , milczenie nie jest złotem
Przynajmniej nie w tych czasach , gdzie każdy chce byś przegrał
Gdzie gdy jak się potkniesz , upadniesz to caly tłum cie zdepta
Trzeba mieć stalowe nerwy żeby coś tu zdobyć
Jedna nieuwagi chwila i powstają nowe groby
To o tym jebanym zyciu ktore kruche jest jak kreda
Pieklo jest tutaj na ziemi , ty zyj albo umieraj .
Przyjdzie kiedyś taki dzień ze każdy z życiem się pożegna
W życiu nie ma nic pewnego , jedynie śmierć jest pewna
Jak jest jedno życie , to chcę w życiu coś osiągnąć
Nie chcę przez to życie przejść tylko klecząc i się modląc
Ale panie jeśli słyszysz to proszę cię o wsparcie
Pomóż wszystkim swoim dzieciom zagubionym już na starcie
Można wszystko zdobyć , nie ma niemozliwych rzeczy
Nie wierzysz we własne siły to sam siebie okaleczysz
Nie jestem filozofem ale to życiowe prawdy
Po pierwszym strzale leżysz jak nie bedziesz trzymał gardy
Zycie nas nie pieści , chwile ulotnej radości
Nikogo nie oszczędza życie nie zna litości
Nieraz plułem na to życie i chciałem je zakończyć
I tak będzie co ma być wiec wole żyć i tutaj błądzić
Zbaczać , podnosić się , to co mam doceniać
Będzie co ma być , ty żyj albo umieraj"
 

 


Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
 

 
"Nic nie robić, nie mieć zmartwień
Chłodne piwko w cieniu pić
Leżeć w trawie, liczyć chmury
Gołym i wesołym być
Nic nie robić, mieć nałogi
Bumelować gdzie się da
Leniuchować, świat całować
Dobry Panie pozwól nam
(...)
A prywatnie być blondynem
Mieć na głowie włosów las
I na łóżku z baldachimem
robić coś nie jeden raz

Być ponadto co nas boli
Co ośmiesza tylko nas
Wypić z wrogiem beczkę soli
Dobry Panie pozwól nam

Nie oglądać wiadomości
Paru gościom krzyknąć "pass"
Złotej rybce ogryźć ości
za to co przyniosła nam"
 

 
"Zwątpienie nie opuszczało go niemal na krok
Miał tego dość, w niebo skierował oczy
Ona tam była i kazała mu skoczyć
Zrobił ten krok, już dawno chciał się zabić
Tego nie da się naprawić"
 

 
"Weź moje oczy,
które najpierw ujrzały tylko dobro rodziców
i piękno świata i ludzi, zanim ujrzały zło ...

Weź moje ręce,
które najpierw dotykały często i z miłością swoich najbliższych,
zanim zaczęły sięgać po zło i czynić zło. "
  • awatar Gość: Moje serce sie zatrzyma gdy poczuje że was nie ma . moja dusza się podniesie i wysoko w górę wzniesie A gdy spotkam już anioła ten cichutko mnie zawoła: „Spójrz pod chmury spójrz kochanie, słyszysz to głośne szlochanie? On za Tobą głośno szlocha Za życia i po nim będzie Cię kochał”.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Niebiosa płaczą
Przyglądam się
Łapiąc łzy w swoje ręce
Tylko cisza jako zakończenie,
Jakbyśmy nigdy nie mieli szansy
Czy musisz sprawiać, że czuję się jakby
Nic ze mnie nie zostało...
Możesz zabrać wszystko, co mam
Możesz zniszczyć wszystko, czym jestem
(...) podejdź i spróbuj mnie zburzyć
A ja powstanę z ziemi
Wszystkie moje okna są zbite
Jednak ja wciąż stoję na nogach.
biegnij
Ja zostanę tutaj
Patrząc jak znikasz, tak
Dalej biegnij
Tak, to długa droga w dół
Lecz tutaj jestem bliżej chmur..."
 

 
widzialem go jak stal zapatrzony w ksiezyc
ciekawe kogo tam widzial pewnie wiele swoich przezyc
nieraz pytalem co ci prosze mi odpowiedz
jestes mna ja jestem toba teraz czeka cie tu spowiedz
on tlumaczyl mi ze nie moze przestac o niej myslec
zalzawione oczy glowa w dol i stal przy mnie
pamietam to jak dzis staralem sie jakos pomoc
po kilku dniach przestal wychodzić ze swojego domu
dzwonilem do niego on nie odbieral telefonu
stalem pod oknem krzyczac wiem ze jestes w domu
czasami sie wychylil mowiac ze spi albo cos
mowil ze jest z kims albo jest u niego jakis gosc
ze rodzina przyjechala i odezwie sie pod wieczor
czekalem az do nocy pozniej mowil ze juz nie mogl
przestalem sie odzywac bo nie mialem sily na to
zostal sam jak palec pewnie zle mi ma za to
ja nie chcialem by tak bylo zeby cos mu sie stalo
po niedzielnym wieczorze w poniedzialek umarl rano
zostawil krotki list wsuniety pod klawiature
z napisem przepraszam lecz wiem ze to bardzo trudne
po krotkim okresie odwazyla sie wyjsc z domu
szybkim krokiem na cmentarz by zobaczyc napis grobu
imie i nazwisko to nie jest dla niej wszystko
na dole mala czcionka bylo zawsze bede blisko
znalezli ja nad rzeka z nozem wbitym w drobna szyje
i tak sie skonczyla piekna milosna historia
najpierw odszedl on pozniej odeszla ona.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›